sobota, 24 października 2015

Porozmawiajmy o zdradzie. Rozmowa 1.



Zdrada...
Chodzi za mną ten temat już od dawna. Chodzi, rzuca się w oczy w artykułach i prelekcjach, zaczepia i dręczy. A mnie ciągle wydaje się, że to nie jest dobry czas na pisanie o zdradzie. 
Jest za ładna pogoda albo zbyt brzydka i przygnębiająca. Jest weekend i trzeba odpocząć albo właśnie mija kolejny ciężki dzień pracy.
Zdjęcie pochodzi z Pinterest
Chyba tak naprawdę nie ma dobrego dnia na pisanie o zdradzie, tak jak i nie ma dobrego dnia na usłyszenie o niej…
A co zrobić żeby nie usłyszeć? A właściwie, żeby nie być zdradzonym? No właśnie…
Na początek należałoby chyba sobie zadać pytanie – Czym jest zdrada?
Czy to niewierność fizyczna czy może także brak lojalności?
Seks? Czy może już pocałunek?
Może zakochanie się w kimś? Albo tylko spotkanie  w kawiarni?
A może zdrada to poświęcanie komuś czasu lub środków które winny być przeznaczone dla rodziny?
Jakie są właściwie kryteria zdrady i kiedy one obowiązują?  
Czy w delegacji to zdrada? A czy jak „żona mi nie daje” to też zdrada? A czy….

Tak wiele wątpliwości, tak wiele pytań, a na żadne nie mogę udzielić Wam odpowiedzi. Nie dlatego, że nie mam zdania, ale dlatego, że nie moje zdanie jest ważne w tej kwestii lecz Wasze. To Wy musicie ustalić ze swą ukochaną osobą co jest definicją zdrady.I to jak najwcześniej. 
Najlepiej już w momencie kiedy zdecydujecie się być parą. To ogromnie ważne. W innym przypadku któregoś dnia możecie dowiedzieć się, że zraniliście najbliższą osobę bo „zdradziliście” nie mając o tym zielonego pojęcia.
Uprzedzę cisnące się Wam, być może, na usta zarzuty, że przecież to takie nieromantyczne. Albo, że przecież to oczywiste, co jest zdradą. Otóż zapewniam Was, że nie jest oczywiste. Zresztą porozmawiajcie na ten temat z Waszymi partnerami i z przyjaciółmi. Zobaczycie, ile osób tyle opinii.
A co do romantyczności – to jest ona zdecydowanie przereklamowana i zupełnie nie załatwia wielu bardzo ważnych kwestii które pojawiają się codziennie w związku.
Na zakończenie naszej pierwszej rozmowy o zdradzie, jako pomoc naukowa - definicja zdrady, która mnie osobiście jest najbliższa.

Zdrada:

  • złamanie zasad panujących w związku,
  • poważne naruszenie związku i bliskości dwojga osób,
  • naruszenie oczekiwań wobec związku,
  • nadszarpnięcie więzi,
  • świadome i intencjonalne zawiedzenie zaufania bliskiej osoby.

Najczęściej rozumie się ją jako naruszenie wyłączności seksualnej ale w definicji zdrady możemy umieścić również, ukrywane przed partnerem nieseksualne zachowania np. dzieleniem się intymnymi uczuciami i myślami, flirt, dzielenie się treściami seksualnymi (także przez Internet ).[1]

Złamanie zasad w związku? Jakich zasad?! Tych które razem ustalicie, jak tylko zdecydujecie się być razem.
Tak, wiem, to nieromantyczne. Patrz wiersz 25.








[1] Definicja pochodzi z prelekcji Jolanty Hojdy  "Zdrada i zazdrość w bliskim związku" która odbyła się w ramach Festiwalu Nauki na Uniwersytacie SWPS

3 komentarze:

  1. "dzieleniem się intymnymi uczuciami i myślami, flirt, dzielenie się treściami seksualnymi (także przez Internet)"
    To wszystko to też zdrada?
    nie sądzę. moja definicja zdrady obejmuje zachowania wyłącznie seksualne, tzw. "twarde", więc zwieńczone szeroko rozumianym dotykaniem ciała drugiej osoby.
    A flirt? dzielenie się uczuciami lub zabawa przez internet? Zdecydowanie nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższa definicja jest definicją przykładową. W Waszym związku może funkcjonować zupełnie inna. Ważne tylko żebyście oboje tę definicję stworzyli i podzielali :).

      Usuń
  2. To ciężki temat. Odpowiedź dlaczego zawarta jest w samym artykule - jak w końcu można pisać jakieś konkrety na temat zdrady, skoro jej definicja różni się zależnie od związku?

    OdpowiedzUsuń